Policja · Biblioteka genealogii policyjnej

Ostaszków–Miednoje 1940

Jeńcy obozu w Ostaszkowie, w większości policjanci, zamordowani wiosną 1940 roku w Kalininie i pogrzebani w Miednoje. Jak sprawdzić nazwisko i co zrobić z tą wiedzą.

Największa strata jednej formacji

Wśród polskich jeńców wziętych przez Armię Czerwoną we wrześniu 1939 roku policjanci trafili głównie do obozu w Ostaszkowie. Wiosną 1940 roku, na mocy decyzji władz sowieckich, zostali zamordowani w siedzibie NKWD w Kalininie, dzisiejszym Twerze, i pogrzebani w Miednoje. Był to największy jednorazowy ubytek w historii polskiej policji, a dla tysięcy rodzin przez pół wieku sprawa, o której nie wolno było mówić.

Dziś ofiary są znane z imienia i nazwiska. Istnieją listy, księga cmentarna, muzeum i stowarzyszenie rodzin. Jeśli w Twojej rodzinie był przedwojenny policjant, po którym ślad urwał się we wrześniu 1939 roku, to jest pierwsze miejsce, w którym warto sprawdzić.

Co da się ustalić, a czego nie

Da się ustalić, czy nazwisko jest na liście, w jakim stopniu i z jakiej jednostki był funkcjonariusz, kiedy figurował na liście wywozowej. Zwykle nie da się ustalić dokładnego dnia śmierci ani miejsca w mogile. Ta niepełność jest częścią tej historii i warto ją uczciwie zapisać w rodzinnych notatkach zamiast dopisywać daty, których nikt nie zna.

Pamięć, która ma dokumenty

Ofiary zostały pośmiertnie awansowane, a rodziny mają prawo do informacji z instytucji, które przechowują dokumentację. Ten dział pokazuje, jak z rodzinnej pamięci przejść do potwierdzenia w źródłach: gdzie są listy, jak są zbudowane, do kogo pisać i jak zapisać wynik, żeby następne pokolenie nie musiało szukać od nowa.