Wiedza i artykuły

Stare ryciny w rodzinnych zbiorach

Drzeworyt, miedzioryt, akwaforta, staloryt, litografia i autotypia: rozpoznawanie dawnych rycin, map, obrazków i ilustracji prasowych pod lupą.

Obrazek z pierwszej komunii, dyplom z ozdobną ramką, mapa wycięta z dawnego atlasu, widok miasta w złoconej ramie, ilustracja z tygodnika sprzed stu lat. Takie przedmioty często trafiają do rodzinnych zbiorów razem z dokumentami i zdjęciami, a w opisach nazywa się je zwykle „sztychami” albo „rycinami”. Nazwa techniki mówi jednak więcej: pozwala odróżnić oryginalną odbitkę z epoki od późniejszej reprodukcji i przybliżyć czas, w którym obraz powstał.

Druk wypukły, wklęsły i płaski

Dawne techniki graficzne dzielą się na trzy rodziny według tego, która część formy drukowej przenosi farbę na papier.

  • Druk wypukły: farbę przyjmują wystające partie klocka, a wycięte tło zostaje białe. Tak drukuje drzeworyt, który można było składać razem z czcionką i odbijać na jednej stronie z tekstem.
  • Druk wklęsły: rysunek wycina się lub wytrawia w metalowej płycie, farba zostaje w rowkach, a papier dociska się w prasie. Należą tu miedzioryt, akwaforta i staloryt.
  • Druk płaski: forma nie ma ani wypukłości, ani zagłębień, a o tym, gdzie przylgnie farba, decyduje chemia. To zasada litografii.

Drzeworyt: od klocka do tygodnika ilustrowanego

Drzeworyt to najstarsza technika graficzna w Europie: najwcześniejsze znane odbitki pochodzą z pierwszych dekad XV wieku. Rytownik wycinał tło w desce, zostawiając wypukły rysunek. W dawnym drzeworycie langowym deska była cięta wzdłuż pnia, z miękkiego drewna, na przykład lipy, co dawało dość grubą, wyrazistą kreskę.

Około 1790 roku Anglik Thomas Bewick rozwinął drzeworyt sztorcowy: klocek cięty w poprzek pnia z twardego drewna, najczęściej bukszpanu lub gruszy, pozwalał rytować bardzo drobne linie w każdym kierunku. W XIX wieku ta technika stała się podstawą prasy ilustrowanej. Wiele ilustracji w „Tygodniku Illustrowanym” czy „Kłosach” to drzeworyty sztorcowe, drukowane razem z tekstem. Wiele z nich powstawało według rysunków lub fotografii, więc ilustracja z tygodnika przedstawiająca konkretne wydarzenie jest przetworzeniem, a nie samym zdjęciem.

Pierwsza strona „Tygodnika Illustrowanego” nr 362 z 1866 r. z dużym drzeworytem przedstawiającym zamek w Janowcu nad Wisłą
„Tygodnik Illustrowany” nr 362 z 1 września 1866 r., s. 97: „Zamek w Janowcu”, drzeworyt Konstantego Przykorskiego według fotografii Leonarda Witkowskiego. Ilustracja prasowa przetworzona z fotografii, drukowana razem z tekstem. Polona (Biblioteka Narodowa), Wikimedia Commons, domena publiczna. Kliknięcie otwiera większy obraz.

Miedzioryt: kreska ryta rylcem

Miedzioryt to najstarsza technika wklęsła na metalu, stosowana już w pierwszej połowie XV wieku. Rytownik żłobił rysunek rylcem w wypolerowanej płycie miedzianej, następnie płytę pokrywano farbą, wycierano jej powierzchnię i odbijano w prasie. W XVI-XVIII wieku miedziorytami ilustrowano książki i drukowano mapy, a mistrzami tej techniki byli między innymi Albrecht Dürer i Lucas van Leyden.

Miedzioryt rozpoznaje się po cienkiej, ostro zakończonej kresce, która zwęża się tam, gdzie rylec wychodził z metalu, oraz po śladzie płyty: prostokątnym wgnieceniu w papierze wokół obrazu, powstałym pod naciskiem prasy. Dawne mapy w rodzinnych zbiorach, zwłaszcza z XVII i XVIII wieku, to często właśnie miedzioryty, niekiedy kolorowane później ręcznie.

Akwaforta i akwatinta: rysunek wytrawiony kwasem

W akwaforcie artysta nie ryje metalu, tylko rysuje igłą w warstwie kwasoodpornego werniksu, a linie wytrawia kwas. Technika upowszechniła się w XVI wieku, najstarsza datowana akwaforta pochodzi z 1513 roku, a posługiwali się nią Rembrandt, Goya i Piranesi. Kreska jest swobodniejsza niż w miedziorycie, bardziej przypomina rysunek piórkiem i zwykle nie zwęża się tak wyraźnie na końcach.

W XVIII wieku dołączyła akwatinta: trawienie przez warstwę drobnego proszku żywicznego daje zamiast kresek plamy tonu, przypominające lawowany rysunek lub akwarelę. Na wielu XVIII- i XIX-wiecznych widokach miast akwatinta i akwaforta występują na jednej płycie.

Staloryt: widok miasta w dużym nakładzie

Płyta miedziana ścierała się w prasie i dawała ograniczoną liczbę dobrych odbitek. W latach 20. XIX wieku zaczęto więc rytować w stali. Metodę rozwinęli Amerykanie Jacob Perkins i Gideon Fairman na potrzeby druku banknotów, a Anglik Charles Heath w 1820 roku opatentował jej użycie do ilustracji. Twarda płyta pozwalała drukować duże nakłady, dlatego w XIX wieku stalorytami ilustrowano książki, albumy z widokami miast, a także znaczki i banknoty.

Staloryt ma zwykle bardzo drobną, gęstą kreskę i szerokie skale szarości uzyskane z tysięcy linii i kropek. XIX-wieczny widok miasta albo zamku w niewielkim formacie, oprawiony w ramkę, to częsty przykład tej techniki w rodzinnych zbiorach.

Litografia i chromolitografia: rysunek na kamieniu

Litografię wynalazł w 1798 roku Alois Senefelder. Rysunek nanoszono tłustą kredką lub tuszem na płaski kamień, który następnie zwilżano: woda zostawała na czystych partiach, a tłusta farba drukowa przylegała tylko do rysunku. W Polsce pierwszą pracownię litograficzną założono w 1818 roku. Odbitka litograficzna nie ma śladu płyty, a kreska kredki jest miękka i ziarnista, jak w rysunku na chropowatym papierze.

Litografia: kościół i dawne opactwo benedyktynów w Mogilnie nad jeziorem, z łodzią na pierwszym planie
Napoleon Orda, „Mogilno (Księstwo Poznańskie). Kościół i dawne opactwo Benedyktynów”, litografia Maksymiliana Fajansa z albumu widoków Księstwa Poznańskiego i Prus Zachodnich, lata 1873-1883. Miękka, ziarnista kreska bez śladu płyty. Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, Wikimedia Commons, domena publiczna. Kliknięcie otwiera większy obraz.

Chromolitografia to odmiana wielobarwna: każdy kolor odbijano z osobnego kamienia. Rozwinęła się w XIX wieku, a w XX wieku wyparł ją offset. Z tej techniki pochodzi wiele barwnych obrazków religijnych, dyplomów, etykiet i ozdobnych druków okolicznościowych, które zachowują się w rodzinnych papierach.

Fotografia w druku: światłodruk i autotypia

Pod koniec XIX wieku nauczono się drukować obrazy prosto z fotografii. Światłodruk, wynaleziony przez Louisa-Alphonse’a Poitevina w 1856 roku i ulepszony przez Josepha Alberta w 1868 roku, drukował z warstwy żelatyny naświetlonej przez negatyw. Nie ma rastra, więc odbitka wygląda bardzo naturalnie, a pod lupą widać jedynie drobną siateczkę pomarszczonej żelatyny.

Autotypia rozkładała zdjęcie na regularne punkty rastra o różnej wielkości. W 1882 roku opatentował ją w Niemczech Georg Meisenbach, a od końca XIX wieku ta metoda pozwoliła gazetom i książkom drukować fotografie razem z tekstem. Jeśli w gazecie z przełomu wieków znajdziemy zdjęcie przodka, będzie to niemal zawsze autotypia, a więc reprodukcja, która wymaga dotarcia do oryginalnej fotografii albo negatywu, jeśli chcemy zobaczyć więcej szczegółów.

Lupa zamiast domysłów

Do wstępnego rozpoznania wystarczy lupa o powiększeniu około dziesięciokrotnym i dobre światło padające z boku.

  • Regularne kropki różnej wielkości oznaczają druk rastrowy: autotypię albo współczesną reprodukcję. Wiele „starych map” sprzedawanych w ramkach to właśnie reprodukcje offsetowe.
  • Wgniecenie wokół obrazu, czyli ślad płyty, wskazuje na druk wklęsły: miedzioryt, akwafortę lub staloryt.
  • Kreski zwężające się ku końcom sugerują rycie rylcem, a kreski równej grubości o tępych zakończeniach częściej są wytrawione kwasem.
  • Miękka, ziarnista faktura bez śladu płyty przemawia za litografią.
  • Dopiski pod obrazem bywają łacińskie: del. lub delin. przy nazwisku rysownika, sc. lub sculps. przy rytowniku, lith. przy litografie. Te nazwiska i nazwa oficyny pomagają ustalić czas powstania odbitki.

W opisie wystarczy zapisać technikę, wymiary obrazu i śladu płyty, wszystkie napisy przepisane dosłownie oraz informację, skąd przedmiot trafił do rodziny. Datowane mapy przydają się też przy ustalaniu dawnej przynależności miejscowości, o czym piszemy w dziale Mapy w Atlasie. Zasoby graficzne wielu bibliotek, w tym ryciny i mapy, można przeglądać w bibliotekach cyfrowych opisanych w portalu Prasa, a o przechowywaniu papierowych pamiątek piszemy w poradniku o domowym archiwum.

Źródła i dalsza lektura

Opracowanie: Redakcja Nasi Przodkowie.